-No wspaniale teraz czuję się jeszcze bardziej zagrożona - jęknęłam w myślach
Tak na prawdę nie mam pojęcia dla czego mnie tu trzymają, jeśli dla okupu to nie muszą się starać gdyż kod do moich wszystkich środków na koncie znam tylko ja, nie mam rodziców więc oni nie zapłacą za mnie tego okupu, mam jedynie brata który jest taki samolubny że za pieniądze które "podarowałam" mu wyjechał do Australii i ślad po nim zaginął. Nie przyjechał nawet na pogrzeb rodziców. Pierdolony, zamknięty w sobie samolub. W końcu wzięłam się w garść i postanowiłam spytać szatyna o to co mnie najbardziej nurtowało
-Dla czego mnie tu trzymacie - zapytałam spokojnie, ale też gwałtownie
-Szczerze to nie wiem - wzruszył ramionami i lekceważąco machnął ręką
Tak na prawdę nie mam pojęcia dla czego mnie tu trzymają, jeśli dla okupu to nie muszą się starać gdyż kod do moich wszystkich środków na koncie znam tylko ja, nie mam rodziców więc oni nie zapłacą za mnie tego okupu, mam jedynie brata który jest taki samolubny że za pieniądze które "podarowałam" mu wyjechał do Australii i ślad po nim zaginął. Nie przyjechał nawet na pogrzeb rodziców. Pierdolony, zamknięty w sobie samolub. W końcu wzięłam się w garść i postanowiłam spytać szatyna o to co mnie najbardziej nurtowało
-Dla czego mnie tu trzymacie - zapytałam spokojnie, ale też gwałtownie
-Szczerze to nie wiem - wzruszył ramionami i lekceważąco machnął ręką
-No to kurwa zajebiście - przeklęłam pod nosem
-Słyszałem - zachichotał tak jak by radośnie
-Miałeś to usłyszeć - westchnęłam na jego głupotę
-Już się tak nie dąsaj księżniczko. A i chciałem powiedzieć że dziś przyjeżdża do nas mój przyjaciel więc jak byś mogła zachowywać się znośnie byłbym wdzięczny - wyszczerzył rządek swoich białych ząbków
-Co to znaczy znośnie ? - zapytałam głupkowato wiedząc że go to wkurzy
-Słyszałem - zachichotał tak jak by radośnie
-Miałeś to usłyszeć - westchnęłam na jego głupotę
-Już się tak nie dąsaj księżniczko. A i chciałem powiedzieć że dziś przyjeżdża do nas mój przyjaciel więc jak byś mogła zachowywać się znośnie byłbym wdzięczny - wyszczerzył rządek swoich białych ząbków
-Co to znaczy znośnie ? - zapytałam głupkowato wiedząc że go to wkurzy
-Kurwa nie dość że modelka, to jeszcze głupia - odpowiedział w złości
PERSPEKTYWA JUSTINA
PERSPEKTYWA JUSTINA
Ona mnie wkurwiała do granic możliwości, ale pomyślałem że odpuszczę sobie i dając jej do zrozumienia że jej głupie zachowywanie na mnie nie działa rzuciłem tylko coś od tak, na co poczułem że mój policzek dość mocno piecze. Już po chwili Andy została przyciśnięta przeze mnie do ściany
-Pamiętaj Głupia suko jeszcze raz mnie uderzysz to skończysz jak nie jeden idiota który to zrobił - mocniej zacisnąłem ręce na jej nadgarstkach pokazując że ze mną nie wygra
PERSPEKTYWA ANDY
-Pamiętaj Głupia suko jeszcze raz mnie uderzysz to skończysz jak nie jeden idiota który to zrobił - mocniej zacisnąłem ręce na jej nadgarstkach pokazując że ze mną nie wygra
PERSPEKTYWA ANDY
Wiedziałam że z nim nie wygram ale postanowiłam spróbować moim sposobem...
-Justinn... -przeciągnęłam seksownie
-hymm... - zapytał patrząc na mnie z pożądaniem, przygryzając wargę
-Tak pomyślałam że może się pobawimy - zbliżyłam się do niego tak że teraz moje usta były przy jego uchu, a moje kolano przesuwało się w górę i w dół po jego "przyjacielu"
-mmm... - zamruczał mi do ucha, na co ja aż podskoczyłam ze szczęścia w środku, ale opanowałam się i ciągnęłam dalej
-Jesteś takie seksowny gdy się złościsz - przygryzłam płatek jego ucha
-Złotko, ja jestem zawsze seksowny - dotknął wargami mojej szyi, a mnie złapał paraliż po chwili było już ok.
-Mówisz ? - udawałam zdziwioną, ale nie przestawałam też być seksowna
-A co wątpisz, a może ci to za demonstrować ? - zapytał zabawnie ruszając brwiami
-No nie wiem, nie wiem
-Uznam to za TAK - odpowiedział, chwycił mnie za pośladki i zmusił do tego bym podskoczyła, takim o to sposobem podniósł mnie tak że nogami oplatałam jego biodra, chwilę potem położył mnie delikatnie na łóżku zaczął całować mnie w usta i szyje, no nie powiem był w tym dobry. Gdy następnym razem spojrzałam na szatyna, byliśmy już bez ubrań, on w krwistoczerwonych bokserkach, a ja w dość seksownej bieliźnie.
Chłopak spojrzał na mnie w dość kuszący sposób oblizując usta
-Zaczynamy zabawę - szepnął prosto do mojego ucha
Wpił się w moje usta, zachłannie je całując, można powiedzieć że aż je gwałcił. Poczułam jak jedną ręką zjeżdża po mojej talii i zatrzymuje się przy swoim kroczu. Już wtedy wiedziałam co robił. Poczułam jak szatyn ściąga dolną część mojej bielizny i już po chwili wszedł we mnie...
PO WSZYSTKIM
Obudziłam się o 7 po woli przetarłam oczy i wstałam
-Mmmmm... - usłyszałam z tyłu więc obejrzałam się, za siebie
-Co ?! Jak?! - zaczęłam przeraźliwie wrzeszczeć i już po chwili wleciałam jak oparzona do łazienki która była połączona z Pokojem. Usiadłam w rogu pomieszczenia i zaczęłam płakać. W tym momencie czułam się jak dziwka, nic nie warta dziwka. Usłyszałam ciche pukanie do drzwi, ale nie zdążyłam nic powiedzieć, a tajemnicza osoba którą okazał się Bieber weszła do pomieszczenia.
-Hej mała co się dzieje - zapytała z lekkim uśmiechem podając mi swoją koszulkę którą pośpiesznie ubrałam
-Jak myślisz - pociągnęłam nosem
-emm.. nie podobało ci się ? - zapytała zakłopotany
-Nie że mi się nie podobało, ale jestem... no byłam jeszcze dziewica CWELU! - wybuchnęłam płaczem, a Justin tylko zakłopotany podrapał się po plecach i powiedział ciche ...
-Justinn... -przeciągnęłam seksownie
-hymm... - zapytał patrząc na mnie z pożądaniem, przygryzając wargę
-Tak pomyślałam że może się pobawimy - zbliżyłam się do niego tak że teraz moje usta były przy jego uchu, a moje kolano przesuwało się w górę i w dół po jego "przyjacielu"
-mmm... - zamruczał mi do ucha, na co ja aż podskoczyłam ze szczęścia w środku, ale opanowałam się i ciągnęłam dalej
-Jesteś takie seksowny gdy się złościsz - przygryzłam płatek jego ucha
-Złotko, ja jestem zawsze seksowny - dotknął wargami mojej szyi, a mnie złapał paraliż po chwili było już ok.
-Mówisz ? - udawałam zdziwioną, ale nie przestawałam też być seksowna
-A co wątpisz, a może ci to za demonstrować ? - zapytał zabawnie ruszając brwiami
-No nie wiem, nie wiem
-Uznam to za TAK - odpowiedział, chwycił mnie za pośladki i zmusił do tego bym podskoczyła, takim o to sposobem podniósł mnie tak że nogami oplatałam jego biodra, chwilę potem położył mnie delikatnie na łóżku zaczął całować mnie w usta i szyje, no nie powiem był w tym dobry. Gdy następnym razem spojrzałam na szatyna, byliśmy już bez ubrań, on w krwistoczerwonych bokserkach, a ja w dość seksownej bieliźnie.
Chłopak spojrzał na mnie w dość kuszący sposób oblizując usta
-Zaczynamy zabawę - szepnął prosto do mojego ucha
Wpił się w moje usta, zachłannie je całując, można powiedzieć że aż je gwałcił. Poczułam jak jedną ręką zjeżdża po mojej talii i zatrzymuje się przy swoim kroczu. Już wtedy wiedziałam co robił. Poczułam jak szatyn ściąga dolną część mojej bielizny i już po chwili wszedł we mnie...
PO WSZYSTKIM
Obudziłam się o 7 po woli przetarłam oczy i wstałam
-Mmmmm... - usłyszałam z tyłu więc obejrzałam się, za siebie
-Co ?! Jak?! - zaczęłam przeraźliwie wrzeszczeć i już po chwili wleciałam jak oparzona do łazienki która była połączona z Pokojem. Usiadłam w rogu pomieszczenia i zaczęłam płakać. W tym momencie czułam się jak dziwka, nic nie warta dziwka. Usłyszałam ciche pukanie do drzwi, ale nie zdążyłam nic powiedzieć, a tajemnicza osoba którą okazał się Bieber weszła do pomieszczenia.
-Hej mała co się dzieje - zapytała z lekkim uśmiechem podając mi swoją koszulkę którą pośpiesznie ubrałam
-Jak myślisz - pociągnęłam nosem
-emm.. nie podobało ci się ? - zapytała zakłopotany
-Nie że mi się nie podobało, ale jestem... no byłam jeszcze dziewica CWELU! - wybuchnęłam płaczem, a Justin tylko zakłopotany podrapał się po plecach i powiedział ciche ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz