środa, 21 sierpnia 2013

3.Hope...

Justin po tym całym "spontanicznym" zajściu, jakby nigdy nic wrócił do liczenia tego cholerstwa.
-No wspaniale teraz czuję się jeszcze bardziej zagrożona - jęknęłam w myślach
Tak na prawdę nie mam pojęcia dla czego mnie tu trzymają, jeśli dla okupu to nie muszą się starać gdyż kod do moich wszystkich środków na koncie znam tylko ja, nie mam rodziców więc oni nie zapłacą za mnie tego okupu, mam jedynie brata który jest taki samolubny że za pieniądze które "podarowałam" mu wyjechał do Australii i ślad po nim zaginął. Nie przyjechał nawet na pogrzeb rodziców. Pierdolony, zamknięty w sobie samolub. W końcu wzięłam się w garść i postanowiłam spytać szatyna o to co mnie najbardziej nurtowało
-Dla czego mnie tu trzymacie - zapytałam spokojnie, ale też gwałtownie
-Szczerze to nie wiem - wzruszył ramionami i lekceważąco machnął ręką 
-No to kurwa zajebiście  - przeklęłam pod nosem
-Słyszałem - zachichotał tak jak by radośnie
-Miałeś to usłyszeć - westchnęłam na jego głupotę
-Już się tak nie dąsaj księżniczko. A i chciałem powiedzieć że dziś przyjeżdża do nas mój przyjaciel więc jak byś mogła zachowywać się znośnie byłbym wdzięczny - wyszczerzył rządek swoich białych ząbków
-Co to znaczy znośnie ? - zapytałam głupkowato wiedząc że go to wkurzy 
-Kurwa nie dość że modelka, to jeszcze głupia - odpowiedział w złości

PERSPEKTYWA   JUSTINA 

Ona mnie wkurwiała do granic możliwości, ale pomyślałem że odpuszczę sobie i dając jej do zrozumienia że jej głupie zachowywanie na mnie nie działa rzuciłem tylko coś od tak, na co poczułem że mój policzek dość mocno piecze. Już po chwili Andy została przyciśnięta przeze mnie do ściany
-Pamiętaj Głupia suko jeszcze raz mnie uderzysz to skończysz jak nie jeden idiota który to zrobił - mocniej zacisnąłem ręce na jej nadgarstkach pokazując że ze mną nie wygra

PERSPEKTYWA   ANDY 
Wiedziałam że z nim nie wygram ale postanowiłam spróbować moim sposobem...
-Justinn... -przeciągnęłam seksownie
-hymm... - zapytał patrząc na mnie z pożądaniem, przygryzając wargę
-Tak pomyślałam że może się pobawimy - zbliżyłam się do niego tak że teraz moje usta były przy jego uchu, a moje kolano przesuwało się w górę i w dół po jego "przyjacielu"
-mmm... - zamruczał mi do ucha, na co ja aż podskoczyłam ze szczęścia w środku, ale opanowałam się i ciągnęłam dalej
-Jesteś takie seksowny gdy się złościsz - przygryzłam płatek jego ucha
-Złotko, ja jestem zawsze seksowny - dotknął wargami mojej szyi, a mnie złapał paraliż po chwili było już ok.
-Mówisz ? - udawałam zdziwioną, ale nie przestawałam też być seksowna
-A co wątpisz, a może ci to za demonstrować ? - zapytał zabawnie ruszając brwiami
-No nie wiem, nie wiem
-Uznam to za TAK - odpowiedział, chwycił mnie za pośladki i zmusił do tego bym podskoczyła, takim o to sposobem podniósł mnie tak że nogami oplatałam jego biodra, chwilę potem położył mnie delikatnie na łóżku zaczął całować mnie w usta i szyje, no nie powiem był w tym dobry. Gdy następnym razem spojrzałam na szatyna, byliśmy już bez ubrań, on w krwistoczerwonych bokserkach, a ja w dość seksownej bieliźnie.
Chłopak spojrzał na mnie w dość kuszący sposób oblizując usta
-Zaczynamy zabawę - szepnął prosto do mojego ucha
Wpił się w moje usta, zachłannie je całując, można powiedzieć że aż je gwałcił. Poczułam jak jedną ręką zjeżdża po mojej talii i zatrzymuje się przy swoim kroczu. Już wtedy wiedziałam co robił. Poczułam jak szatyn ściąga dolną część mojej bielizny i już po chwili wszedł we mnie...

PO WSZYSTKIM 

Obudziłam się o 7  po woli przetarłam oczy i wstałam
-Mmmmm... - usłyszałam z tyłu więc obejrzałam się, za siebie
-Co ?! Jak?! - zaczęłam przeraźliwie wrzeszczeć i już po chwili wleciałam jak oparzona do łazienki która była połączona z Pokojem. Usiadłam w rogu pomieszczenia i zaczęłam płakać. W tym momencie czułam się jak dziwka, nic nie warta dziwka. Usłyszałam ciche pukanie do drzwi, ale nie zdążyłam nic powiedzieć, a tajemnicza osoba którą okazał się Bieber weszła do pomieszczenia.
-Hej mała co się dzieje - zapytała z lekkim uśmiechem podając mi swoją koszulkę którą pośpiesznie ubrałam
-Jak myślisz - pociągnęłam nosem
-emm.. nie podobało ci się ? - zapytała zakłopotany
-Nie że mi się nie podobało, ale jestem... no byłam jeszcze dziewica CWELU! - wybuchnęłam płaczem, a Justin tylko zakłopotany podrapał się po plecach i powiedział ciche ... 

wtorek, 13 sierpnia 2013

Powiadamiać

2.Forgive...

Następnego dnia obudziłam się z okropnym bólem głowy, może dlatego że w nocy spadłam z łóżka. Takkk... to może być przyczyna. Poczułam jak ktoś wzrokiem wypala w moim biuście dziurę
-Kimkolwiek jesteś nie patrz na moje cycki - powiedziałam bardziej naciągając ciepły materiał na ramiona
-Mnie się wstydzisz ? -zapytał nieznany głos, ale dopiero po chwili przypomniałam sobie że to ten chłopak z pokazu
-Takk... to znaczy to krępujące - wyjaśniłam - tak w ogóle jak masz na imię ? - zapytałam z czystej ciekawości
-Justin Bieber dla przyjaciół Jus - odpowiedział - a ty zapewne jesteś Andy ?
-Tak, ale moje pełne imię to Andrea Alexis Anastazja Palvin - powiedziałam zmieszana
-uuuu...  dłubie to twoje imię, czemu wszystko na "A" - zapytał, a w jego głosie można było wyczuć ciekawość
-Szczerze to ja sama nie wiem - wzruszyłam ramionami
-Rodzice... świryy... - powiedział melodyjnym głosem, a ja spuściłam głowę w dół i zaczęłam cicho                szlochać -  Co się stało ? - zapytał siadając na "moim" łóżku
-Moich... Moich rodziców rok temu ktoś zamordował, ale dopiero 3 miesiące temu odnaleźli ich ciała. Okazało się że to dla pieniędzy, to była mafia - łzy zaczęły strumieniami spływać po mojej twarzy
-To głupio - powiedział jakby to była najzwyklejsza rzeż na świecie
Nie zamierzałam już nic mówić bo to pogorszyło by jeszcze sprawę
-Ubrania leżą na fotelu  - kiwnęłam potakująco głową - Postaraj się wyglądać choć trochę normalnie, a nie jak bombka która urwała się z choinki
Justin wyszedł z pokoju i poszedł do góry trzaskając głośno drzwiami przy okazji zamykając je na klucz, cicho westchnęłam.
-No nic trzeba będzie się przebrać - mruknęłam do siebie
Już po chwili byłam ubrana, (bez okularów i torby) ciekawiło mnie tylko skąd ma takie ubrania, i kobiecą bieliznę. Lekko się pomalowałam kosmetykami które miałam w torbie. Usiadłam na łóżku i włączyłam telewizję. Leciały wiadomości i oczywiście o czym mówili

"Modelka światowego formatu - Andrea Palvin została porwana. W niedzielę z 15 na 16 czerwc.
-Ostatni raz wtedy widziałem Ją gdy  wychodziła z pokazu mody, dziś miała mieć sesję zdjęciową do "Teen Vogue" ale nie pojawiła się - mówił roztrzęsiony stylista  Panny Palvin ..." 

Słuchałam tego i cieszyłam się że ktoś się tym zainteresował. Pooglądałam jeszcze trochę seriali i film, czas mijał strasznie wolno co niestety strasznie dołowało. Siedziałam tak już którąś godzinę, nagle ktoś otworzył drzwi i wszedł do pokoju, tak to był Justin. Na jego widok zrobiło mi się gorąco, ale nie dałam tego po sobie poznać, przynajmniej próbowałam. Bieber usiadł obok mnie na łóżku wyciągnął czerwony worek , a na stolik wysypało się paręnaście woreczków z białym proszkiem
-Chcesz trochę ? -zapytał
-Nie dzięki, nie biorę tego świństwa - odpowiedziałam nie kryjąc obrzydzenia
-Twoja strata, ale powiem ci w tajemnicy że ja też nie biorę, no może raz czy dwa wzięłam, ale żadna rewelacja - wzruszył ramionami

-I co Kurwa mam Cię teraz podziwiać czy co ? - zapytałam zła
-Nie ale mogłabyś okazać trochę tej pierdolonej wdzięczności - powiedział równie, a może jeszcze bardziej zły niż ja - Zachowujesz się jak jakaś pojebany plastik mająca ego jak stąd do Chin - dopowiedział
-No przepraszam Pana bardzo że nie okazuję Ci wdzięczności że mnie porwałeś. - zdramatyzowałam to trochę
-Przynajmniej cycki i dupę masz ładną - obojętnie wzruszył ramionami
-Pierdolony dupek - przeklęłam pod nosem, ale po chwili tego pożałowałam bo Justin gwałtownie wstał z łóżka pociągając mnie za ramię do góry tak że teraz stałam z nim nos w nos
-Słuchaj Kurwa możesz mnie wyzywać, ale nie waż się nazywać mnie Dupkiem. Jesteś suką, nic nie wartą suką więc zamknij się choć na chwilę bo następnym razem, nie będę taki miły - wrzasnął, a ja gwałtownie pokiwałam głową - Dobra dziewczynka - poklepał mnie po głowie, po czym zachłannie wpił się w moje usta, całował namiętnie, ale delikatnie tak jak by bał się mnie skrzywdzić.
To dopiero drugi dzień, a ja już wyrobiłam sobie zdanie na jego temat. Justin to chłopak z podejrzewał dość ciężką przeszłością którą chce za wszelką cenę ukryć. Ma ogromne poczucie humoru, kocha dziewczyny, ale nienawidzi tych które mają swoje odrębne zdanie które ani trochę nie porównuje się z jego. Plus jeszcze jedno FENOMENALNIE CAŁUJE ! 

piątek, 9 sierpnia 2013

1. Remember...

-Andrea! - Zawołam mnie mój stylista Josh (czyt. Dżosz) - Choć zrobimy cię na bóstwo ! - zawołam mnie jeszcze raz
-Już idę ! - odkrzyknęłam idąc w jego stronę. Po chwili siedziałam już na obrotowym krześle, a Josh grzebał coś przy moich włosach. Po prawie dwu godzinnym "upiększaniu" mnie męszczyzna cały spocony odszedł ode mnie wycierając czoło
-Jest Magnific (czt. Manifik) (wyj. po francusku, wspaniale) - ucieszony klasnął w ręce dumnie przyglądając się swojemu dziełu. Miałam lekko skręcone włosy, dość mocno natapirowane + na głowie miałam czapkę świętego mikołaja.
-Andy, zaraz twoja kolej! - krzyknął Mac (czyt. Mak) chłopak z ekipy
-Już idę! - zaśmiałam się. Dziś wszyscy byli strasznie zabiegani, pokaz jak każdy inny a tyle nerwów w powietrzu że ło ho ho...
W końcu wyszłam tanecznym krokiem gdyż właśnie śpiewał Bruno Mars, jest jednym z moich ulubionych wykonawców muzycznych zaraz po Justinie Timberlake'u. Spojrzałam w stronę drzwi zobaczyłam tam chłopaka, jego ubranie składało się z czarnych rurek, skórzanej kurtki, białego podkoszulka, i jednego łańcucha przewieszonego przez szyję , na stopach miał ciemno szare buty jak mniemam marki SUPRA. Jego grzywka była perfekcyjnie podniesiona go góry co sprawiało że chłopak wydawał się być bardziej seksowny. Gdy tak na niego patrzyłam chłopak  przez cały czas triumfalnie się uśmiechał, ale gdy w końcu się ocknęłam, automatycznie wyszedł z hymm... przejścia między salą, a korytarzem. No nie powiem mocno się zdziwiłam, ale co poradzić faceci lgną tam gdzie prawie odkryte piersi.

PO POKAZIE 

Zaraz po pokazie przebrałam się w miarę normalnie ciuchy i wyszłam z budynku, a że auto miałam postawione dość daleko musiałam się przejść. podążając tak ulicami L.A postanowiłam sprawdzić godzinę na moim białym htc desire x, na wyświetlaczu widniała godzina 1:09
-No wspaniale - mruknęłam do siebie
-Dokąd wybierasz się ślicznotko - nagle zza ciemnego zaułku wyłoniła się czarna postać, to był chłopak, ten sam chłopak który był na pokazie mody.
-Emm... do samochodu - odparłam lekko zmieszana
-Ach, już myślałem że mnie szukasz. Zapatrzyłaś się na mnie wtedy na pokazie - uśmiechnął się zadziornie
-Ja po prostu zdziwiłam się dlaczego stałeś taki ... umm... ukryty w przejściu - wyjaśniłam
-Wiesz są rzeczy których nie mogą powiedzieć nawet tak ślicznej dziewczynie jak ty - odpowiedział, a ja spaliłam ogromnego buraka
-Och, na dodatek słodko się rumienisz - wyszczerzył się
Spuściłam głowę w dół, i już po chwili poczułam jak moje nogi maszerują na parking, po auto. Gdy do niego doszłam i miałam już otwierać drzwi, ktoś jedną rękę obwiną w okół moich bioder a dróg zatkał mi buzię. Próbowałam krzyczeć, wyrywałam się, ale na marne moje starania, przeciwnik był silniejszy. Czarnoskóry umięśniony mężczyzna bardzo delikatnie posadził mnie na siedzeniu, zamkną drzwi czarnego auta z przyciemnianymi szybami na cztery spusty i podszedł do drzwi gdzie znajdowało się miejsce kierowcy.
-Super kurwa ! No kurwa super ! - mruknęłam pod nosem
-Och nic ci się przecież nie stenie , nie martw się - powiedział mężczyzna wydawał się być przyjaźnie nastawiony - Tak w ogóle jestem Keny - podał mi rękę za razem odwracając się do mnie
-Andrea, dla przyjaciół Andy - także podałam mu rękę którą po chwili uścisnął i posłał przesłodki uśmiech który od razu bez zastanowienia odwzajemniłam
W końcu dojechaliśmy na obrzeża miasta gdzie znajdowała się mały ale bardzo urodziwy domek 
-emm... Keny gdzie jesteśmy ? - zapytałam lekko poddenerwowana
-W domu - zaśmiał się
-Ha ha ha żartowniś się znalazł - powiedziałam sarkastycznie
Nagle ktoś podszedł do mnie od tyłu i wystraszył tak że aż podskoczyłam
-Aaaa... - wydarłam się na cały regulator, a nagle za mną usłyszałam głośne śmiechy, odwróciłam się, a tam zobaczyłam tego samego chłopaka co na pokazie i wtedy w zaułku
-Proszę, proszę wypuśćcie mnie z tond, dam wam wszystko, pieniądze, dom nawet auto, tylko proszę wypuśćcie mnie - spanikowałam, a łzy dobrowolnie zaczęły spływać mi po twarzy, że po chwili moje policzki stały się całe mokre
-Niech pomyślę... NIE ! - warknął chłopak - Keny zaprowadź emm... ummm... Tę dziewczynę do piwnicy, tam ma pokój - można powiedzieć że szatyn rozkazał tak czarnoskóremu
- Ok - Keny pokazał na drzwi od piwnicy podeszłam do nich, a zaraz na mną poszedł mężczyzna
Zaprowadził mnie do pokoju który była nawet przytulny. Keny zaprowadził mnie tam i zostawił. Postanowiłam położyć się bo byłam bardzo zmęczona. Zdjęłam buty,kurtkę, spodenki i koszulę po czym położyłam się przykrywając tyko poduszkami. Zamknęłam oczy, po chwili poczułam jak ktoś zdejmuje ze mnie poduszki, kładzie na mnie kołdrę, a na koniec daje buziaka w czoło
-Śpij dobrze - tak, to był ten chłopak
-Na wzajem - wydukałam zaspana ... Zobaczymy co przyniosą inne dni...






No to jak mamy pierwszy rozdział i jak się podoba ? Zachęcam do pisania komentarzy ;****  

środa, 7 sierpnia 2013

Prolog

Pamiętasz swoją pierwszą miłość ? ... Pamiętasz swój pierwszy pocałunek ? ... 
Pamiętasz pierwsze zbliżenia ? ... Pierwszy raz ? ... Pamiętasz jak spędziłeś dzieciństwo ? ...
Ja moje dzieciństwo miałam do ukończenia 10 roku życia, potem tylko castingi, pokazy mody,
"Mini Grand Supreme" (wyj. coś takiego jak wybieranie miss wśród dzieci). 
Ile z was miało takie dzieciństwo jak moje ? Pewnie nie wiele, a nawet żadne z was. Skończyło się na tym że mam 18 lat, pełno forsy, ogromny dom w którym mieszkam sama i zero poczucia własnej wartości. Może to w najbliższym czasie się zmieni. Może ktoś odciągnie mnie od szarej rzeczywistości. Może się zakocham. A może jednak znienawidzę kogoś całym sercem. Tego dowiecie się czytając kolejne rozdziały w książce o nazwie ”Life is one big puzzle„  ... 

Polecam

1. B.R.O.N.X

2. Ever And Forever

3. justin bieber all around the world

4. Dark - Harry Styles

5.I will catch you if you fall.

6. Danger

7. Danger' s Black

Hi !

Hi miśki !

Zaczęłam prowadzić nowego bloga również z opowiadaniami o Justinie Bieberze. To chyba oczywiste. Chciałam was poinformować że możecie oskarżać mnie o to że kopiuje opowiadanie "Danger" ale w cale tak nie jest, spodobał mi się Justin w postaci bad boy'a który po pewnym czasie staje się na prawdę kochany. Więc na prawdę zachęcam do czytania.

ps.: Tak w ogóle dziewczyny i chłopacy zachęcam do Lajknięcia strony o JB na której jestem adminką

Justin cię kocha , ale mnie bardziej ; Beliebers